Gwałtownych uciech i koniec gwałtowny. Są one na kształt prochu, zatlonego, co wystrzeliwszy gaśnie...

14 lut 2011

zabawne chwile w Michelinie

Znów mnie naszło na wspomnienia, od Sióstr. pażdziernik 2009 jedzienie jabłek, ''syrenka'' Natalii, no i oczywiście Justyna, Werka i Śląska. I to dzięki nim, spałyśmy tylko godzinę, a na mszy ledwo co stałysmy. Bo zaprosiły nas do siebie do pokoju, siedizelismy nagle Justyna zaczęła tańczyć ze szczotką do zamiatania, opowiadać swoje historie, potem Werka, z braku sił o 1 w nocy zaczęła tańczyć w śpiworze. Potem zachciało jej się kupę i zacięła się w łazience. I nasze wędrówki z Natalią, tzn. wychodzimy od Wery, Sląskiej i Justyny, idziemy do nas, leżymy minute  i nagle ja' idziemy do nich' - 'taa, chodź!' i tak kilka razy. Wkoncu usnęłyśmy a tamte jeszcze się bawiły, ;) to były moje pierwsze rekolekcje! potem kwiecień też było dobrze! szafirki, robienie zdjęć lizakowi, światło dance..pażdziernik 2010! pierwsze rekolekcje z S.Zuzanną <3 i s. Sancją :* Kryśka i Kasia :*:* Dwie szurnięte nastolatki, w tym jedna ze schizofrenią  ;) pozytywną oczywiście ;) SMERFOLOZA! o, to wtedy wymyśliłyśmy 'BRAAWO' haha, potem były tańce. dobrze się bawiliśmy. Luty 2011. 3-7 lutego. Pamiętne dni. Najpiękniejsze w moim życiu. Dalczego?Odpowiedź w poprzedniej notce.. 'Ja-nusz', lemoniada, biodro.,foker pejs, BRAWO też się pojawiło ;) I oczywiście zabójcze ' Sikam!' Ojca Michała :) Z Justyną miałysmy niezły ubaw :* siedzenie w kuchni i Piasecka'Ja musze to wykrzyczeć!!' a siostra Sancja 'nie teraz, spokojnie..dziewcyznki, zróbcie mi herbatki:)' haha! kocham to <3 oby więcej takich akcji, więcej takich moemntów jak w  porzedniej noce pisałam, i więcej chwil spędzonych razem! Oby nasz plan się  powiódł .<3





Nasz wspólny domek :)
Jedno z najwazniejszych miejsc, w moim życiu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz