A coś mnie naszło na Michelin.Znowu. Pewnie to dlatego że spotkałam Pacię w szkolnym sklepiku i wgl. :]
A może to za sprawą zapachu szamponu do włosów? wiem,głupie. ale mam straszny sentyment do zapachów. mam wiele wspomnień, które mają swój zapach i gdy poznaje zapach - przypominam sobie wspomnienie wiążące się z tym zapachem. pantene - czarno biały szampon = zapach, który kojarzy mi się z siostrami, zawsze go tam miała chyba haha ;d nasze wygłupy w łazience ja, Natalia, Ola i teksty typu ''zostaw tę wannę w spokoju!'', ''daj mi ręcznik!no daj mi ten ręcznik! co to? to jest mój ręcznik? niee ten, tamten. a nie dobra, to był ten xD'', ''wymarszuj,wymarszuj!'' , ''pucu pucu,mydeeeełko faaaaaaaaaaaaaaaa!'' , ''tak ogólnie to wam powiem, że mi zimno,zgubiłam ręcznik,przemoczoną piżamę, wylał mi się szampon i chyba ktoś nas podgląda'' , ''a teraz, miss wanny 2010! - miss prysznica chyba! - nie zauważyłaś, ze to jest wanna, a nie prysznic?!'' i Oli mycie włosów w wannie pod kranem: 'ja: ey, ale ty wiesz, że możesz sobie spłukać te włosy tą słuchawką od prysznica? Ola: teraz mi to mówisz?!' xD Kocham Was! albo w pokoju 'zgaś światło siostra idzie! a tu siostra z korytarza 'słyszałam' hahah! brakuje mi naszych rozmów w kuchni.na poczatku było kilka osób, potem dochodziły nastepne i potem siostry i tak do północy albo i później! albo teraz co w czerwcu ja siedze wieczorem po kąpieli z dziewczynami w kuchni i ja siedze na parapecie przy oknie i Natalia coś opowiada a tu nagle puk puk w szyba a ja 'Bożeeeee!'a tu s. Zuzu sobie jajca robi XD Albo co w kweitniu byłysmy same w domku! 4dziewczyny! ale my się baaaałyśmy! ja juz nawet po rodziców dzwoniłam haha xD ale przetrwałysmy. paluuszek Olcia ! ;* Jedyne co mnie martwi i mnie bardzo smuci to to, że już nigdy nie będzie tak samo. nigdy nie usiądziemy z Siostrą Zuzanną w świetlicy, nigdy nie będziemy się z niej i z ojca Michała śmieli, nie będziemy gadali u nas w domku, nie pójdziemy na wspólny spacer po lesie na parkowej, nigdy nie pojedizemy z siotrą na tamę wspólnie, nie pobiegniemy razem do krzyża by nauczyć się co to jest wiara, nie zobaczymy siostry tak złej na nas za zepsucie światła, nic nie będzie takie samo. chociaż bardzo bym chciała. Tyle miałam planów do nastepnych rekolekcji, że przywiozę radio i będziemy z siostrą słuchały..a co ze wspólnymi adoracjami w kaplicy? ze wspólnym różancem? musze mieć nadzieję, że te rzeczy jeszcze chociaż raz powtórzymy. razem. razem z Jezusem. Pokładam tyle nadzieji w tak wiele rzeczy..w rekolekcje, w RBD.. w tak wiele rzeczy, w takich pięknych rzeczach i magicznych. Uda się. i z rekolekcjami i z RBD. Wierzę. :) ZAWSZE!!!!!!!!
teraz tylko 18 września i grudzień ;)
grudzien to magia totalna, wiele pięknych wydarzen sie odbedzie w grudniu! na pewno. ;)
moze kiedyś sobie za kilka lat to przeczytam i to da mi ponownie nadzieję i to, żeby wierzyć!! wierzyć w plany, marzenia..wierzyć. to wystarczy, :)
A może to za sprawą zapachu szamponu do włosów? wiem,głupie. ale mam straszny sentyment do zapachów. mam wiele wspomnień, które mają swój zapach i gdy poznaje zapach - przypominam sobie wspomnienie wiążące się z tym zapachem. pantene - czarno biały szampon = zapach, który kojarzy mi się z siostrami, zawsze go tam miała chyba haha ;d nasze wygłupy w łazience ja, Natalia, Ola i teksty typu ''zostaw tę wannę w spokoju!'', ''daj mi ręcznik!no daj mi ten ręcznik! co to? to jest mój ręcznik? niee ten, tamten. a nie dobra, to był ten xD'', ''wymarszuj,wymarszuj!'' , ''pucu pucu,mydeeeełko faaaaaaaaaaaaaaaa!'' , ''tak ogólnie to wam powiem, że mi zimno,zgubiłam ręcznik,przemoczoną piżamę, wylał mi się szampon i chyba ktoś nas podgląda'' , ''a teraz, miss wanny 2010! - miss prysznica chyba! - nie zauważyłaś, ze to jest wanna, a nie prysznic?!'' i Oli mycie włosów w wannie pod kranem: 'ja: ey, ale ty wiesz, że możesz sobie spłukać te włosy tą słuchawką od prysznica? Ola: teraz mi to mówisz?!' xD Kocham Was! albo w pokoju 'zgaś światło siostra idzie! a tu siostra z korytarza 'słyszałam' hahah! brakuje mi naszych rozmów w kuchni.na poczatku było kilka osób, potem dochodziły nastepne i potem siostry i tak do północy albo i później! albo teraz co w czerwcu ja siedze wieczorem po kąpieli z dziewczynami w kuchni i ja siedze na parapecie przy oknie i Natalia coś opowiada a tu nagle puk puk w szyba a ja 'Bożeeeee!'a tu s. Zuzu sobie jajca robi XD Albo co w kweitniu byłysmy same w domku! 4dziewczyny! ale my się baaaałyśmy! ja juz nawet po rodziców dzwoniłam haha xD ale przetrwałysmy. paluuszek Olcia ! ;* Jedyne co mnie martwi i mnie bardzo smuci to to, że już nigdy nie będzie tak samo. nigdy nie usiądziemy z Siostrą Zuzanną w świetlicy, nigdy nie będziemy się z niej i z ojca Michała śmieli, nie będziemy gadali u nas w domku, nie pójdziemy na wspólny spacer po lesie na parkowej, nigdy nie pojedizemy z siotrą na tamę wspólnie, nie pobiegniemy razem do krzyża by nauczyć się co to jest wiara, nie zobaczymy siostry tak złej na nas za zepsucie światła, nic nie będzie takie samo. chociaż bardzo bym chciała. Tyle miałam planów do nastepnych rekolekcji, że przywiozę radio i będziemy z siostrą słuchały..a co ze wspólnymi adoracjami w kaplicy? ze wspólnym różancem? musze mieć nadzieję, że te rzeczy jeszcze chociaż raz powtórzymy. razem. razem z Jezusem. Pokładam tyle nadzieji w tak wiele rzeczy..w rekolekcje, w RBD.. w tak wiele rzeczy, w takich pięknych rzeczach i magicznych. Uda się. i z rekolekcjami i z RBD. Wierzę. :) ZAWSZE!!!!!!!!
teraz tylko 18 września i grudzień ;)
grudzien to magia totalna, wiele pięknych wydarzen sie odbedzie w grudniu! na pewno. ;)
moze kiedyś sobie za kilka lat to przeczytam i to da mi ponownie nadzieję i to, żeby wierzyć!! wierzyć w plany, marzenia..wierzyć. to wystarczy, :)













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz