Gwałtownych uciech i koniec gwałtowny. Są one na kształt prochu, zatlonego, co wystrzeliwszy gaśnie...

15 lip 2012


Zobacz, jak kiedyś było pięknie. Jak rozumiałyśmy się bez słów. Teraz...jest inaczej.Wiesz, kiedy zaczęłyśmy sie dogadywać to pomyślałam, że znalazłam bratnią duszę. Nasz wspólne wypady, odpały, śmiechy, zdjęcia, rozmowy do 2:30 których mi tak strasznie brakuje, że nawet nie masz pojęcia.I mimo, że nie rozumiałas moich problemów, zmartwień to wiedzialam, że to co Ci powiem jest bezpieczne. Teraz co raz bardziej się boje o bezpieczeństwo moich słów i uczuć. Jednak pomimo tego, że coraz mniej tego czasu razem spędzamy, że juz nie jest tak jak kiedyś (co boli chyba najbardziej), że ja się zmieniłam, że Ty się zmieniłaś, że nie mówimy sobie tak wiele to jesteś nadal moją najlepsza przyjaciółką, nawet jeśli Ty już mnie zastapiłaś. Dla mnie jesteś tą osobą, której mogę powiedzieć o wszystkim i  Twoje zachowanie boli mnie najbardziej. Na Twoim szczęściu bardzo mi zależy, ja moge mieć zepsuty humor chuj tam. Wiedz że bardzo Cię kocham i trochę Cie proszę byśmy troche powalczyły, żeby było tak, jak kiedyś. Żebyśmy sobie ufały jak nikomu. I nawet jeśli byś mnie wkurwiała jak mój sąsiad z dołu to i tak nie przestane Cie kochać. Bo jesteś ta osobą, przy której nie jest nudno i choć w 1% się o mnie troszczysz. KC bardzo moja siostro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz