Gwałtownych uciech i koniec gwałtowny. Są one na kształt prochu, zatlonego, co wystrzeliwszy gaśnie...

29 lut 2012

Aleksandra Anna

Pisałam o tej cudownej osobie na innym blogu, ale dzisiaj tak rozradowała moje małe serduszko, że cały czas o niej myślę. ;)
Nie wiem ile to już czasu ją znam. Chyba już z 5lat. Jest to jedna z moich bliższych przyjaciół (o ile nie najlepsza). rozumiemy się czasem bez słów a czasem nawet telepatycznie. Rozśmiesza mnie nawet, kiedy gadamy tylko przez gg. Jest strasznie kochana, miła ale potrafi walczyć o swoje i dokopać kiedy trzeba. Gdyby nie ona, nie jeździłabym na płocką, nie powiedziałabym tylu rzeczy..Ale najpiękniejsze chwile przezyłyśmy jak wyjechałysmy 18.09.2011 do Osieka! oraz gdy jesteśmy na rekolekcjach. Imponujemi odwagą. Że nie wstydzi się Jezusa ani Jego miłości. Pamiętaj, że gdy inni Cie zawiodą, zawsze jestem ja. Napisałabym tu 1000 innych rzeczy o niej ale nie mam na to siły :D
Nic, nie musisz mówić nic.
Wystarczy byś był, nic wiecej..
I Twoje najśliczniejsze zdjęcie:

Śpijcie dobrze :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz